Przykuc Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia (edytowane) Spoiler Roman Kasparyan pachniał kurzem, mocnym alkoholem i szlugami, których nigdy nie potrafił skończyć. Na początku 00's nauczył się "wtopić" w szarych korytarzach, w obcych miastach i państwach, w cudzych historiach. Mówiono, że pracował dla Federalnej Służby Bezpieczeństwa, ale nikt nie znał szczegółów. Jedyne co pozostawiał za Sobą to tylko ciszę i płacz rodzin nie potrafiących pogodzić się z utratą jakiegoś członka rodziny. U ruskich, po upadku ZSRR każdy żył z dnia na dzień, i walczył o przeżycie w kapitalistycznym środowisku, przestał działać jak przedstawiciel handlowy który ma zlecenie do wykonania a bardziej brutalne i bezwzględnie. Gdzieś w 2016'stym roku po wygranej Donalda Trump'a zniknął z Europy, tym razem na dobre. Przeniósł się za ocean, gdzieś na obrzeża zapomnianych miasteczek w okolicach Los Santos, gdzie wiatr nosi piasek po pustych drogach. Tam również żyję z dnia na dzień, powiązany z lokalnymi klubami motocyklowymi, sprzedaje co mu tylko w ręce wpadnie, bimber, części samochodowe czy dragi. Klienci przychodzą i odchodzą, a on zostaje, siedząc na skrzypiącym krześle, z oczami człowieka, który widział za dużo i nie wierzy już w nic poza następnym dniem. Ruski nie wierzy już w państwa, czy jakiekolwiek idee traktuje je jak stare mapy, które dawno przestały pasować do rzeczywistości. Jego poglądy są proste, wręcz chłopskie świat należy do tych, którzy potrafią przetrwać i handlować tym co mają pod ręką. Czasem podejmuje się „specjalnych zleceń” odzyskanie towaru, uciszenie niewygodnego дурак'a, transport różnych towarów przez miejsca, których nie ma na mapach. Można go spotkać na obrzeżach przy zakurzonych stacjach benzynowych, w motelach z migającym neonem i rozjebanymi drzwiami, w barach, gdzie nikt nie pyta o nazwisko. Zawsze w cieniu, zawsze nomad. "Кто не рискует, тот не пьет шампанского" Spoiler Siema, wpadam z projektem freelancer'a z historią opartą na nihilizmie, bezwzględności i braku jakichkolwiek za hamowań (no z wyjątkiem gwałtów i innego syfu). Chciałbym pograć postać nomada, która będzie łapać się byle czego żeby tylko zarobić i dożyć następnego dnia, połapać sieć kontaktów i być cynglem na wynajęcie, grupa A potrzebuję pozbyć się kogoś z grupy B - spoko, da się zrobić. Grupa B po śmierci członka chcę się zemścić na grupie A - zapłać i damy radę. Nie chcę oczywiście skupiać swojej gry typowo pod DM lecz czasami w ryj komuś trzeba dać, mam kilka pomysłów na akcję w których będę sam potrzebował pomocy innych organizacji/freelancerów. Rozgrywka będzie się kręcić wokół Red County, Flint County i wiadomo w Los Santos. Edytowane 8 Kwietnia przez Przykuc 7 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.